HISZPANIA – Costa Brava 2023

Posted on

Na tegoroczne wakacje, które zaplanowaliśmy dopiero na wrzesień wybraliśmy Hiszpanię, a konkretnie wybrzeże Costa Brava i miejscowość Lloret de Mar. Wakacje wykupiliśmy w biurze podróży z opcją HB. Oczywiście poza odpoczynkiem i relaksem przy basenie i na pobliskiej plaży trochę też pozwiedzaliśmy.

Najpierw spotkanie w samolocie, a później pamiątkowe foto na lotnisku w Barcelonie z kolegą Krzyśkiem.

Lloret de Mar
Lloret de Mar zostało założone przez piratów z pobliskiego miasteczka Tossa de Mar, a miło to miejsce w roku 1409 po licznych najazdach na te tereny. Obecnie to jedno z najbardziej popularnych miejsc na wybrzeżu Costa Brava w Hiszpanii. W samym centrum miasta znajduje się największa plaża – Playa de Lloret, plaża piaszczysta o długości około 1630 metrów. My z naszego hotelu mieliśmy do niej ok 10 minut spacerkiem (po drodze mijając supermarket, także to też plus).

Edyta i Luki
San Miguel w wersji litrowej 🙂

Po obu stronach plaży wybrzeże jest dość mocno skaliste, ale w obu kierunkach prowadzą fajne ścieżki trekkingowe, także jest gdzie pospacerować – jednego popołudniu przeszliśmy się spory kawałek za zamek. Opłacało się, bo widoczki były śliczne.

Byliśmy zakwaterowani w hotelu Best Lloret Splash. Hotel jak najbardziej polecam, dobre jedzonko, kilka ciekawych zjeżdżalni, fajna lokalizacja.

Jednego wieczoru przed kolacją zostaliśmy powitani szampanem – z okazji urodzin hotelu.

Podczas jednego ze spacerów po mieście zajrzeliśmy do oryginalnego z zewnątrz kościoła św. Romy – budynek powstał w 1522 roku w stylu katalońsko-gotyckim. Na początku XX wieku zdecydowano o przebudowie kościoła, wtedy też jego zewnętrzny wygląd nawiązał do architektury bizantyńskiej i muzułmańskiej.

Podczas wakacji jednego wieczoru (i nocy) świętowaliśmy okrągłe urodziny mojej siostry Edyty – „sto lat, sto lat…”

Każda z Pań otrzymała od Arka różyczki 🙂
Arek z lokalsem
i kebsik i szoty musiały być 🙂

W sobotę (16.09.2023) po obiedzie cześć z naszej grupy pojechała na mecz Barcy z Realem Betis. Atmosferę święta czuło się już od momentu zaparkowania auta, parę kilometrów od stadionu olimpijskiego (gdzie Barca gra mecze na czas remontu Camp Nou, a w 1992 roku podczas igrzysk olimpijskich grała tu w wielkim finale Polska reprezentacja z gospodarzami – niestety przegraliśmy). Przy parkingach zbierali się kibice, w tym też nieliczni Realu, gdzie następnie autobusami zostaliśmy przetransportowani pod stadion. Sam mecz ciekawy – 5 goli, w tym jeden Lewandowskiego.

W przedostatni dzień naszego pobytu przespacerowaliśmy się w drugim kierunku plaży, ścieżką w kierunku posągu „żony rybaka” – Dona Marinera.

W tle Castell d’en Plaja – malowniczy zamek
Castell de Sant Joan (Zamek Św. Jana)

Odwiedziłem też lokalny cmentarz z wieloma ciekawymi nagrobkami w stylu katalońskiej secesji (więcej zdjęć z cmentarza na facebooku na profilu Sylver photograpy).

Fotorelacja ze zwiedzania Girony – HISZPANIA – GIRONA 2023

Fotorelacja ze zwiedzania Barcelony – HISZPANIA – BARCELONA 2023

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *