Włochy 2023 cz.1

Posted on

14-18.05.2023
Nasz pierwszy wyjazd do Włoch. Pierwotnie rozważaliśmy lot do Bergamo, ale po rozważaniach zmieniliśmy zdanie i padło na południe Włoch. Wyjazd zaplanowaliśmy wspólnie z moją siostrą Edytą i szwagrem Łukaszem.

Dzień 1 – BARI
W Bari wylądowaliśmy przed godz. 14. Na lotnisku czekali już na nas Edyta i Łukasz. Wynajętym autem udaliśmy się w kierunku starego miasta, zwanego Bari Vecchia. Zaparkowaliśmy na jakimś parkingu w pobliżu zamku Castello Normanno-Svevo.

Po spacerze wzdłuż murów zamku, skręciliśmy w wąskie uliczki starego miasta. Prawie w każdym zakamarku można było spotkać kapliczki ścienne.

Romańska katedra San Sabino pochodzi z końca XII wieku, poświęcona jest świętemu Sabinowi, pierwszemu patronowi Bari. Jego relikwie znajdują się w ołtarzu głównym.

Bazylika świętego Mikołaja – drugiego i aktualnego patrona Bari, jest jednym z najcenniejszych zabytków architektury romańskiej we Włoszech. Kościół zaczęto budować w w 1087 r. zaraz po przywiezieniu relikwii z Myry (terenów obecnej Turcji). Budowa trwała aż do 1197 r. Krypta z grobem św. Mikołaja znajduje się pod kościołem. Jest ważnym miejscem pielgrzymkowym zarówno dla katolików, jak i prawosławnych. Dla nas Polaków, dodatkową ciekawostką jest to, iż w bazylice za ołtarzem głównym znajduje się grobowiec królowej Bony – żony króla Zygmunta I Starego.

Relikwie św. Mikołaja
Ołtarz główny

Była niedziela, więc może dlatego trafiliśmy akurat na przygotowania przed bazyliką do procesji, z dużą liczbą muzykantów, która następnie przeszła przez pobliskie uliczki.

Dzień 2 – LECCE & ALBEROBELLO
Prognoza na kolejne dni nie była optymistyczna, codziennie miło padać, co niestety się sprawdzało. Drugiego dnia postanowiliśmy trochę zmienić nasze plany i po śniadaniu pojechaliśmy do miasteczka Lecce, które leży na „obcasie włoskiego buta” (Półwyspie Salentyńskim), gdzie wg. prognoz po dojechaniu miało być kilkugodzinne okienko pogodowe.
Lecce słynie z barkowej architektury, gdzie wielką wagę przywiązywano do dekorowania elewacji poszczególnych budynków. Budynki w historycznym centrum miasta są w odcieniach koloru beżowego – kolor zawdzięczają cechom miejscowego piaskowca. Zwiedzanie zaczęliśmy od placu Piazza Sant Oronzo, na którym znajdują się pozostałości (pozostała cześć znajduje się pod sąsiednimi budynkami) po rzymskim teatrze z czasów I wieku naszej ery. Amfiteatr w czasach swej świetności mógł pomieścić nawet 25 tysięcy widów.


Kościół Świętej Klary

Drugim dużym placem w Lecce jest Piazza del Duomo – to główny plac katedralny otoczony w całości zabudowaniami (m. in. katedra, pałac biskupi, seminarium). Katedra była wybudowana w 1144 roku, po 200 latach ją przebudowano i wyremontowano. Dzwonnicę – 72 metrową wieżę wybudowano w 1662 roku.

Popołudniu pojechaliśmy do jednaj z największych atrakcji regionu Apulii – miasteczka Alberobello, które jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Miasteczko słynie z unikatowych form budownictwa – domów typu trulli, które są okrągłe i mają stożkowate dachy z kamienia. Tego typu domki wznoszono z uwagi na kwestie podatkowe. Swego czasu w Apulii pobierano podatki wyłącznie od solidnych, murowanych domów.

Przypadkowo trafiliśmy na taras na dachu rodzinnego baru Veni, Vidi, Mangi, gdzie zrobiliśmy sobie przerwę obiadową.

Plac Largo Martellotta

Przespacerowaliśmy się też kawałek po starszej dzielnicy trulli Riore Aia Piccola. Domki tam nie są odnowione, przez co ta część jest zdecydowanie mniej turystyczna i nie aż tak komercyjna.

Dzień 3- 4 \ SALERNO, POMPEJE, AMALFI – Włochy 2023 cz.2

Dzień 5 [18.05.2023]
Wracając z drugiego wybrzeża do Barii, gdzie wieczorem mieliśmy już lot powrotny do Polski mieliśmy w planie zwiedzić jeszcze jedno miasto. Po drodze zatrzymaliśmy się przed Gravina in Puglia, gdzie w oddali, przed miastem znajduje się most na Ponte Acquedotto. Zbudowany został w XVII wieku i wtedy był to akwedukt dostarczający wodę z pobliskich gór do niższej, bardziej zaludnionej części miasta. Most ma 37 metrów wysokości, 90 m długości i 5,5 m. Most wystąpił też w najnowszym Bondzie „No time to die”.

Ostatnim punktem naszej wycieczki była Matera – miasto wykute w skale, które do lat 50-tych XX wieku było zapomniane przez świat i same Włochy. Do tego czasu w mieście panowały straszne warunki życiowe i sanitarne. W roku 1954 mieszkańcy Matery zostali przymusowo wysiedleni. Dopiero w latach 80-tych Matera zaczęła się odradzać.

Zwiedziliśmy tylko zabytkową część Matery, zwaną Sassi, która to jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Według historyków to jedno z najstarszych, tak znakomicie zachowanych, miast na świecie. To właśnie tu Mel Gibson nagrywał „Pasję”. Spacer rozpoczęliśmy od placu Piazza Vittorio Veneto, z którego rozpościera się piękna panorama na Sassi.

XIII-wieczny, romański kościół San Giovanni Battista

Wąskimi uliczkami, pokonując wiele schodów dotarliśmy do placu Piazza Duomo, gdzie znajduje się katedra z XIII wieku oraz kolejny punkt widokowy.

W drodze powrotnej zajrzałem na chwilę do barokowego kościoła św. Franciszka z Asyżu.

Wracając na lotnisko chcieliśmy jeszcze coś po drodze zjeść, ale dojechaliśmy do lotniska i nic nie znaleźliśmy otwartego. Także pojechaliśmy wzdłuż wybrzeża w północnym kierunku, aż dotarliśmy do miasteczka Giovinazzo, gdzie na szczęście jakiś lokal był czynny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *