Góry Sowie 2021

Posted on

4.01.2021
Dzień głównie upłynął na dojeździe do Nowej Rudy. Wybraliśmy troszkę dłuższa trasę, bo ok. 400 km (za Wrocławiem na Wałbrzych) ponieważ w planie mieliśmy kilka przystanków. Jednym z nich były ruiny zamku Cisy położone na terenie Ksią­żań­skie­go Par­ku Kra­jo­bra­zo­we­go.

Przypadkiem spotkany, stojący przy samej drodze urokliwy pałacyk.

5.01.2021
Na pierwszy dzień w planie od razu była Wielka Sowa (1015 m n.p.n.) – najwyższy szczyt Gór Sowich w Sudetach Środkowych, należący do Korony Gór Polski. Po śniadaniu podjechaliśmy autem pod Przełęcz Sokolą. Chcieliśmy też zaliczyć Małą Sowę, także na trasę zaplanowaliśmy pętlę, rozpoczynając spacer od czarnego szlaku.

Mała Sowa (972 m n.p.m.)

Okolice Wielkiej Sowy są niestety najbardziej zniszczonym ekologicznie drzewostanem w tych górach.

Niestety wieża była tego dnia akurat zamknięta, pewnie dlatego, iż była duża mgła. Cóż będzie okazja tu wrócić, najlepiej o innej porze roku. Schodziliśmy najbardziej popularnym – czerwonym szlakiem, mijając dwa schroniska (całkowicie zamknięte).

Schronisko „Sowa”

Między schroniskami Orzeł i Sowa stoi kamienny obelisk z napisem w języku niemieckim i polskim „Wierny przyjaciel Gór Sowich Karl Wiesen”. Karl Wiesen działał na rzecz rozwoju turystyki w Górach Sowich. Był inicjatorem budowy schroniska Eulenbaude (Sowa) na Wielkiej Sowie. Przekazał na ten cel własne grunty. Wiesen był aktywnym działaczem towarzystwa sowiogórskiego ale przede wszystkim był jednym z właścicieli zakładów lniarskich w Walimiu.

Schronisko „Orzeł”

Natrafiliśmy na ciekawie oznaczony szlak – szlak fioletowy, zwany także Srebrną Drogą (zamiennie z Drogą Gwarków) to jedyny oznakowany w ten sposób szlak w naszym kraju. Wiedzie od Przełęczy Walimskiej do Przełęczy Sokolej. Prowadzi przez miejsca, które związane są z kruszcową odmianą górnictwa.

Przełęcz Sokola

W drodze powrotnej z przełęczy zatrzymaliśmy się, przy (niestety zamkniętym) Muzeum Molke, gdzie znajduje się słynna „Muchołapka”, czyli tajemniczy żelbetowy obiekt wzniesiony przez Niemców podczas II wojny światowej na terenie fabryki amunicji Dynamit AG w Ludwikowicach Kłodzkich. Sama konstrukcja to betonowy okrąg wsparty na 12 filarach o średnicy 30m i wysokości około 10m.

Przejeżdżając przez Ludwikowice Kłodzkie spotkaliśmy „Zaczarowany las” – mural z 2011 r. autorstwa Grupy Kotlina.

Wracając, krótki jeszcze przystanek na obrzeżach Nowej Rudy.

Villa Conrad

C.D.N.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *