Świętokrzyskie 2019

Posted on

11-14.02.2019
Pierwsze góry zimą, dlatego też wybraliśmy te najniższe w Polsce. Na bazę wybraliśmy ” Agroturystykę u Kuremzy” w Bielniach – bardzo ładne miejsce, śliczne pokoje i fajni gospodarze, także polecam. Chętnie wrócimy tu też latem.

Dzień 1 – Zamek Chęciny
Podczas dojazdu do Bielin zatrzymaliśmy się w Chęcinach, przede wszystkim by zobaczyć ruiny zamku królewskiego. Podczas zakupu biletów zaproponowano nam zwiedzenie jeszcze jednej z kamienic w centrum miasteczka – „Niemczówki”. Tam obejrzeliśmy kilka wystaw, m.in. wystawę replik uzbrojenia i ubioru z czasów od XI do XVII wieku oraz wystawę fotografii wykonanej w technice solarigrafii – gdzie czas naświetlania jednego zdjęcia liczony jest w miesiącach!

Dzień 2 – Łysica
Po śniadaniu skorzystaliśmy z propozycji gospodarza, który podrzucił nas autem pod samo wejście do parku (od Podlesia – Przełęczy św. Mikołaja) po czym ruszyliśmy w trasę – kierunek Łysica najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich (612 m). Trasa cały czas przez las z delikatnymi podejściami. Po ok. 1,5h byliśmy na szczycie i po krótkiej przerwie udaliśmy się dalej czerwonym szlakiem w kierunku miejscowości Św. Katarzyna. Łączna trasa ok. 7 km. Na szlaku minęliśmy się tylko z jedną parą.
W Św. Katarzynie zwiedziliśmy jeszcze Muzeum Minerałów i Skamieniałości.

Przełęcz Świętego Mikołaja 541 m n.p.m. Stoi tam kapliczka pod jego wezwaniem.
Kapliczka św. Franciszka.
Kapliczka i źródełko św. Franciszka.
Pomnik Stefana Żeromskiego.
Klasztor sióstr Bernardynek.

Dzień 3 – Zamek Krzyżtopór w Ujeździe
Od dawna chciałem w to miejsce przyjechać, także dzień trzeci poświeciliśmy na zwiedzenie tych tajemniczych ruin. Zamek zrobił na nas wielkie wrażenie.
W drodze powrotnej do Bielin zatrzymaliśmy się w miejscowości Łagów by zajrzeć do Jaskini Zbójeckiej, a następnie w Bodzentynie przy ruinach zamku biskupiego.

Wejście do Jaskini Zbójeckiej.
Widok na okolicę
Ruiny zamku biskupiego w Bodzentynie.

Dzień 4 – Łysa Góra / Św. Krzyż
Na ostatni dzień pozostał najpopularniejszy szczyt Gór Świętokrzyskich czyli Święty Krzyż (595 m n.p.m.) zwany też Łysą Górą. Znów po śniadaniu gospodarz podrzucił nas autem pod las, by rozpocząć trasę od razu od szlaku czerwonego – tym razem w drugim kierunku niż na Łysicę. Pogoda była wiosenna, po śniegu prawie już nie było śladu. Po paru kilometrach wzdłuż lasu dotarliśmy do miejscowości Huta Szklana, gdzie standardowo zrobiliśmy przystanek (spróbowaliśmy sandomierskiego browaru o ciekawych nazwach: Leśne Grzdyle i Kraina Leśnego). Dalej już asfaltową drogą wejście na Św. Krzyż. Na szczycie prócz futurystycznej wieży nadajnikowej znajduje się Klasztor Misjonarzy Oblatów i Sanktuarium Relikwii Krzyża Świętego (dawniej opactwo benedyktyńskie). Po zwiedzeniu zeszliśmy Drogą Królewską do Nowej Słupii, a następnie busem dotarliśmy do Bielin.
Na zakończenie dnia i pobytu gospodarze przygotowali ognisko, także bardzo miło spędziliśmy jeszcze wieczór.

Pomnik Katyński w Hucie
Widok z punktu widokowego na gołoborze i okolicę.